menu

O gminie

http://m.szczycienski.wm.pl/2016/11/orig/herb-316-8371.png Herb gminy Świętajno

w polu złotym, obok zielonego konara dębowego, myśliwy w zielonym stroju, z kapeluszem, rękawicami i butami w kolorze czerwonym, trzymającym kuszę w prawej ręce, lewą na kordelasie

Herb nawiązuje do miejscowej przyrody i tradycyjnych zajęć mieszkańców (łowiectwo, myślistwo), ma także służyć promocji gminy (polowania turystyka, zbiór runa leśnego, itp.). Herb z motywami myśliwskimi jest rzadkością w polskiej heraldyce samorządowej, co czyni go oryginalnym i reprezentatywnym. Konar dębowy wyraża przyrodę - porastające lokalne obszary od wieków lasy, nawiązuje też do świętych dębów, czczonych ongiś przez mieszkańców tych ziem. W heraldyce dąb znamionuje siłę, potęgę, majestat i piękno. Myśliwy z kuszą, w tradycyjnym stroju, symbolizuje nie tylko łowiectwo, ale także ducha tych okolic: odwagę i gotowość bojową. Nawiązuje ponadto do strzeleckich tradycji stron, których dawni mieszkańcy byli świetnymi łucznikami i kusznikami; przed wojną istniał tu związek strzelecki - dziś działają koła myśliwskie. Kusza jako broń myśliwska ma w Polsce również wspaniałe tradycje: znakomitym kusznikiem był Jan III Sobieski. Myślistwo i strzelectwo stanowiły niegdyś dla ludzi podstawowe umiejętności, służące zabezpieczeniu spokojnego bytu.


http://m.szczycienski.wm.pl/2015/02/orig/flaga-256.jpg Flaga gminy Świętajno

dwustrefowa zielono - złota, składająca się z dwóch równoległych pasów jednakowej szerokości. Pas górny w kolorze zielonym, pas dolny w kolorze złotym. Proporcja 5:8.

DZIEJE ŚWIĘTAJNA I OKOLIC

Historia krainy mazurskiej obfitowała w takie wydarzenia jak: wojny, przemarsze wojsk, pożary, grabieże, epidemie, głód, wyludnienia i ponowne zasiedlania.
Pierwotni mieszkańcy naszych ziem, pruscy Galindowie wyginęli w walkach z Mazowszem i innymi plemionami pruskimi na przełomie XII i XIII w. Nie ma też ludności, która tu mieszkała do 1945 r.
Wyludnioną ziemię galindzką niemal bez walki zajęli Krzyżacy w połowie XIII w. W okresie krzyżackim w XIV w. nastąpiło zasiedlenie zachodnich i północnych części Ziemi Szczycieńskiej. Założono wówczas Jęcznik, Grom, Leleszki, Pasym, Dźwierzuty. Wtedy też pojawili się tu Polacy z Mazowsza.
Kolonizacja wschodnich i południowych części Ziemi Szczycieńskiej nastąpiło dopiero w II połowie XVII w. w czasach Księstwa i Królestwa Pruskiego.
Zasiedlenie nowych terenów puszczy, zapoczątkowane przez księcia pruskiego Fryderyka Wilhelma nosi miano osadnictwa szkatułowego, gdyż dochód z nowo zakładanych wsi zasilał bezpośrednio szkatułę, czyli skarbiec książęcy.
Osadnictwo to związane było z dążeniem księcia pruskiego do uzyskania suwerenności (potrzebował pieniędzy na wojsko) i niszczycielskim najazdem Tatarów w służbie Rzeczypospolitej.
Książe pruski, lennik Polski w czasie potopu szwedzkiego wystąpił przeciwko królowi Janowi Kazimierzowi. W odpowiedzi na zdradę księcia Fryderyka Wilhelma i poparcie Szwedów, Tatarzy w dwóch najazdach w latach 1856 i 1657 spalili 260 wsi i niemal wszystkie miasta w południowej części państwa pruskiego od Ełku po Działdowo ( m.in. także Olecko, Węgorzewo, Giżycko, Pisz, Pasym). Kilka tysięcy ludzi zginęło, a 34 tyś.poszło w jasyr tatarski.
Spustoszony kraj nawiedziła zaraza i głód. zmarło ok. 85 tyś. ludzi.
W podjętej wówczas wielkiej akcji osadniczej powstały: Klon, Faryny, Świętajno, Jerutki i Piasutno.
Jak ma się czas powstania naszej miejscowości do czasu założenia innych miejscowości gminnych powiatu szczycieńskiego? Gdy powstało Świętajno w 1686 r. Dźwierzuty istniały już od 303 lat, Pasym był miastem od 300 lat a Rozogi liczyły 41 lat.
Któż osiedlał się w nowo zakładanych wsiach? Tak jak i wcześniej przeważali osadnicy z Mazowsza. Tu w Prusach znaleźli schronienie polscy arianie wygnani z Polski decyzją sejmu z 1658 r. a ponadto Holendrzy i Francuzi. Na początku XVIII w. powstały Jeruty i Stare Czajki.
W latach 1709- 11 w Prusach szaleje epidemia dżumy i tyfusu plamistego. Na ogólną liczbę 600 tyś. ludności zaraza pochłonęła 200 tyś. ofiar. Kraj wyludniony został ponownie. W kościołach modlono się " aby Bóg napełnił tę ziemię nowym ludem, gdyż złowieszcza zaraza spustoszyła ją niezmiernie".
Wyludniony kraj królowie pruscy starali się zasiedlić ludnością mówiącą po niemiecku. Przybywają Niemcy z Salzburga, Szwajcarzy, ale przede wszystkim chłopi z Mazowsza i Ziemi Chełmińskiej. Prusy stają się krainą zamieszkałą przez różne grupy narodowościowe: Polacy, Niemcy, Szwajcarzy, Holendrzy, Francuzi, Szkoci i Litwini. Stosunki między tymi grupami układały się poprawnie.
Początek II połowy XVIII w. to wojna siedmioletnia. Do Prus wkraczają wojska rosyjskie. Pod Jagarzewem dochodzi do dużej bitwy z wojskami pruskimi.
Na początku XIX w. (1802 r.) na polach od Jerut po Olszyny i Jerutki odbywają się wielkie manewry wojsk pruskich.
Król Wilhelm III zamieszkał na plebanii w Jerutkach i przygotowywał swą armię do wojny z Napoleonem. Przygotowania te nie na wiele się zdały. Napoleon zajął Berlin, Poznań i Warszawę ( ziemię II i III zaboru pruskiego) i w końcu 1806 r. armia wchodzi z Mazowsza do Prus. W jej składzie są 2 dywizje polskie: Dąbrowskiego i Zajączka. Wchodzą także wspierające Prusy wojska rosyjskie.
Szereg miast i wsi uległo zniszczeniu i dewastacji, zarekwirowano ogromne ilości koni, bydła, trzody chlewnej.
Wówczas Jerutki ( a być może i Świętajno) zostało splądrowane przez ułanów gen. J. Zajączka. Sytuacja powtórzyła się w 1812 r. Tu w Prusach Napoleon koncentrował swoją Wielką Armię do wyprawy na Moskwę. W Jerutkach stacjonował oddział szwoleżerów księcia bawarskiego.
Po klęsce Napoleona w Rosji za wycofującymi się resztkami armii napoleońskiej do Prus wkraczają wojska rosyjskie. Na plebanii w Jerutkach kwaterował wówczas ks. Konstanty.
Po wojnach napoleońskich nastąpił 100 letni okres pokoju dla tych ziem, ale nie obeszło się bez nieszczęść i ofiar.
W 1831 r. wybuchła epidemia cholery przyniesiona przez żołnierzy polskich biorących udział w powstaniu listopadowym. Żołnierze Ci woleli się poddać Prusakom niż Rosjanom. Zmarło ok. 15 tyś. ludzi.
W latach 1844-45 w Prusach panuje wielki głód spowodowany nieurodzajem. Wówczas to do wygłodniałej ludności mazurskiej w Giżycku król Fryderyk Wilhelm IV po raz ostatni przemówił po polsku. Jego następcy języka polskiego nie będą już znali. Wówczas w powiecie szczycieńskim ok. 92 % ludności stanowili Polacy.
W II połowie XIX w. w wyniku germanizacji i wyjazdów za chlebem i pracą odsetek ludności polskiej będzie malał. Niemniej Polacy jeszcze w 1925 r. będą stanowili 31 % ludności powiatu.
100 letni okres pokoju kończy wybuch I wojny światowej.
Wojna nie oszczędziła powiatu szczycieńskiego. Spalone zostało Szczytno, Świętajno, Płozy, Występ, Kolonia, Klon, Olszyny i Rozogi.
Prusy Wschodnie były jedyną prowincją niemiecką, na terenach której toczyły się działania wojenne, doznała ona zniszczeń i poniosła ogromne straty ludzkie. Ginęli nie tylko mężczyźni z tych ziem służący w wojsku niemieckim ale i ludność cywilna. Wtedy właśnie wznoszono takie pomniki jak ten w centrum Świętajna, aby uczcić pamięć poległych mieszkańców. Podobne można zobaczyć w Rozogach, Jerutkach,Klonie, Trelkowie, Nowych Kiejkutach, Nowym Dworze, Piasutnie.
W czasie II wojny światowej w Prusach Wschodnich znajdowało się setki tysięcy jeńców wojennych i robotników przymusowych. Byli tu jeńcy polscy, francuscy, belgijscy, holenderscy i radzieccy oraz 235 tyś. robotników przymusowych. W Koczku mieścił się podobóz I-A Stabławki, przebywali w nim jeńcy radzieccy. Podobny podobóz znajdował się w Spychowie. Przebywali w nim jeńcy francuscy i radzieccy ( jedna część obozu znajdowała sie przy stacji kolejowej, druga przy leśniczówce "Szklarnia").
W Świętajnie od września 1943 r. po kapitulacji Włoch znajdowali się internowani żołnierze włoscy ( do końca 1944 r. zginęło około 20 jeńców), a także więźniarki z Francji. Przed ofensywą zimową Prusy Wschodnie liczyły 2,3 mln mieszkańców. Z tej liczby ewakuowano 1,4 mln osób, 500 tyś. służyło w Werhmachcie i Volkssturmie. W marcu 1945 r. było tylko 400 tyś. osób.
W styczniu 1945 r. na ziemie Prus Wschodnich weszły wojska radzieckie. Na mocy decyzji konferencji poczdamskiej Prusy Wschodnie zostały podzielone. Część jako Warmia i Mazury weszły w skład Polski, rejon Królewca przypadł ZSRR. Warmia wracała do Polski, Mazury natomiast po raz pierwszy znalazły się w granicach naszego państwa.
Co stało się z ludnością ?
- część uciekła przed armią radziecką w końcu 1944 i na początku 1945 r.
- część została wysiedlona za Odrę,
- inni wyjeżdżali do RFN przez cały okres powojenny.
Wyludnioną krainę znów zasiedlali Polacy, którzy przybyli przede wszystkim z kurpiowszczyzny, poza tym repatrianci z za wschodniej granicy i inni.


Tekst opracował:
mgr Edward Kuźmiński